W poniedziałek 21 września ropa Brent tanieje 97,12 USD z 99,68 USD w piątek na zamknięciu. To już 4. kolejny dzień gdy ceny tego surowca spadają i obecnie są najniższe od 9 września. Co więcej, notowania zdecydowanie cofnęły się poniżej psychologicznej granicy 100 USD, co można uznać za pierwszy istotny sygnał podażowy.

Spadek cen ropy napędzają nadzieje na dyplomatyczne rozwiązania konfliktu USA-Iran, informacje Centralnego Dowództwa USA o rosnącym transporcie ropy przez cieśninę Ormuz, a także wcześniejsze nadzieje na szybszą naprawę przez Arabię Saudyjską ropociągu wschód-zachód. Spadek ma miejsce pomimo ataku Huti na Rijad i udanego ataku ukraińskich dronów na rafinerię w Moskwie.

Sam powrót notowań ropy wyraźnie poniżej granicy 100 USD niesie pewien podażowy sygnał. Podobnie jak pogorszenie wskaźników dla wykresu dziennego (np. MACD). Jednak wciąż jeszcze na gruncie analizy technicznej tych spadków nie można jeszcze traktować jako zmiany średnioterminowej tendencji. Takim sygnałem będzie dopiero spadek poniżej lipcowego szczytu na poziomie 96,15 USD. A jeszcze lepiej, gdyby kurs spadł poniżej znajdującej się obecnie w rejonie 93 USD linii wsparcia poprowadzonej po dołkach z początku i końca sierpnia.